Określenie „kryzys 7. centymetra” jest potocznym terminem używanym czasem w edukacji okołoporodowej. Nie oznacza jednak osobnej fazy porodu, która występuje u każdej rodzącej dokładnie przy 7 cm rozwarcia.
U części kobiet końcowa część pierwszego okresu porodu rzeczywiście może wiązać się z bardzo intensywnymi skurczami, zmęczeniem, silniejszym bólem i potrzebą większego wsparcia. Inne kobiety przechodzą ten etap zupełnie inaczej. Samo zachowanie rodzącej nie pozwala ocenić stopnia rozwarcia szyjki macicy.
Czym jest kryzys 7. centymetra?
„Kryzys 7. centymetra” nie jest terminem stosowanym w aktualnych wytycznych położniczych do opisywania etapu porodu.
Nie istnieje określony zestaw objawów psychicznych lub fizycznych, który musi pojawić się przy rozwarciu wynoszącym właśnie 7 cm.
Termin ten może opisywać doświadczenie części rodzących, które podczas zaawansowanej fazy aktywnej odczuwają:
- bardzo intensywne skurcze,
- duże zmęczenie,
- potrzebę wyciszenia lub ograniczenia rozmów,
- niepokój lub chwilowe zwątpienie,
- potrzebę zmiany pozycji lub sposobu łagodzenia bólu,
- większą potrzebę wsparcia osoby towarzyszącej i personelu.
Możliwe są jednak także zupełnie inne reakcje. Rodząca może być spokojna, skoncentrowana, głośno wokalizować, płakać lub potrzebować ciszy. Żadna z tych reakcji sama w sobie nie mówi, ile centymetrów ma rozwarcie.
Jak przebiega pierwszy okres porodu?
Pierwszy okres porodu rozpoczyna się wraz z czynnością skurczową prowadzącą do zmian szyjki macicy i trwa do jej pełnego rozwarcia.
W aktualnych wytycznych granica pomiędzy fazą utajoną a aktywną nie jest określana identycznie przez wszystkie organizacje.
American College of Obstetricians and Gynecologists przyjmuje około 6 cm jako początek fazy aktywnej. Światowa Organizacja Zdrowia opisuje aktywną fazę od około 5 cm, natomiast NICE używa pojęcia ustalonego pierwszego okresu porodu przy regularnych skurczach i postępującym rozwieraniu od 4 cm.
Pokazuje to, dlaczego 7 cm nie powinno być traktowane jako jedna uniwersalna granica fizjologiczna.
Pełne rozwarcie szyjki macicy wynosi około 10 cm. Dopiero wtedy rozpoczyna się drugi okres porodu, który trwa do urodzenia dziecka.
Co może dziać się przy rozwarciu około 7 cm?
Przy rozwarciu około 7 cm kobieta znajduje się zazwyczaj w aktywnej części pierwszego okresu porodu.
Skurcze mogą być w tym czasie silniejsze i występować częściej niż wcześniej, ale tempo porodu oraz intensywność odczuć są bardzo indywidualne.
Nie można zakładać, że od 7 cm:
- poród zawsze gwałtownie przyspieszy,
- pozostało tylko kilka minut do pełnego rozwarcia,
- pojawi się „kryzys emocjonalny”,
- rodząca zacznie odczuwać potrzebę parcia,
- ból osiągnie swoje maksimum.
Postęp porodu ocenia się na podstawie całej sytuacji klinicznej, w tym zmian szyjki macicy, czynności skurczowej, stanu rodzącej i dobrostanu dziecka.
Emocje podczas aktywnej fazy porodu
Poród może wiązać się z bardzo różnymi emocjami. Intensywny ból, zmęczenie, brak snu, poczucie utraty kontroli lub szybka zmiana sytuacji mogą powodować lęk, płacz, rozdrażnienie albo potrzebę wycofania się z kontaktu.
Nie należy jednak przedstawiać „wybuchów agresji”, „histerii” czy irracjonalnego zachowania jako typowych objawów konkretnego etapu rozwarcia.
Każda kobieta doświadcza i komunikuje ból inaczej. Personel powinien uwzględniać jej indywidualne potrzeby i sposób reagowania.
Jeśli rodząca mówi, że nie daje już rady lub chce zmienić sposób łagodzenia bólu, nie należy traktować tego automatycznie jako sygnału, że „za chwilę urodzi”. Jest to przede wszystkim informacja o jej aktualnych potrzebach.
Czy przy 7 cm pojawia się potrzeba parcia?
Nie ma zasady, że potrzeba parcia pojawia się właśnie przy 7 cm.
Drugi okres porodu rozpoczyna się po osiągnięciu pełnego rozwarcia szyjki macicy. Aktualne wytyczne ACOG zalecają rozpoczęcie parcia po potwierdzeniu pełnego rozwarcia.
U niektórych kobiet odruch parcia może pojawić się wcześniej. Jeśli rodząca czuje silną potrzebę parcia przed potwierdzeniem pełnego rozwarcia, powinna powiedzieć o tym położnej, która oceni sytuację.
Nie należy samodzielnie wnioskować o pełnym rozwarciu wyłącznie na podstawie odczuć.
Jak łagodzić ból podczas aktywnej fazy porodu?
Nie ma jednej metody skutecznej dla każdej kobiety. Sposób łagodzenia bólu warto dobierać do indywidualnych potrzeb, sytuacji klinicznej oraz dostępności metod w danym miejscu porodu.
Aktualny polski standard opieki okołoporodowej wymienia wśród metod niefarmakologicznych między innymi:
- ruch i zmianę pozycji,
- pozycje wertykalne,
- techniki oddechowe i relaksacyjne,
- masaż relaksacyjny,
- ciepłe lub chłodne okłady,
- TENS,
- immersję wodną.
NICE wskazuje, że ćwiczenia oddechowe, prysznic lub kąpiel oraz masaż mogą pomagać w zmniejszaniu bólu, a kobieta powinna mieć możliwość korzystania z metod, które są dla niej komfortowe.
Pomocne może być również poruszanie się, kołysanie biodrami, korzystanie z piłki porodowej, przyjmowanie pozycji na boku, klęcznej lub na czworakach, jeśli stan mamy i dziecka na to pozwala.
Nie należy jednak obiecywać, że określona pozycja przyspieszy rozwieranie szyjki lub skoryguje położenie dziecka.
Aromaterapia nie ma wystarczająco mocnych dowodów, aby rutynowo rekomendować ją jako metodę przeciwbólową. Jeśli rodząca chce jej używać, warto wcześniej sprawdzić zasady obowiązujące w danej placówce i uwzględnić możliwość reakcji na olejki eteryczne.
Czy można poprosić o znieczulenie zewnątrzoponowe?
Tak. Kobieta rodząca ma prawo do łagodzenia bólu porodowego.
Aktualny polski standard przewiduje niefarmakologiczne i farmakologiczne sposoby łagodzenia bólu. Wśród metod farmakologicznych znajdują się między innymi analgezja wziewna, opioidy oraz analgezja regionalna, w tym znieczulenie zewnątrzoponowe.
Nie trzeba czekać na konkretną liczbę centymetrów rozwarcia tylko dlatego, że funkcjonuje przekonanie, iż znieczulenie można otrzymać dopiero w określonym momencie.
Możliwość zastosowania konkretnej metody zależy od stanu klinicznego, przeciwwskazań oraz dostępności w danej placówce.
Aktualny polski standard wymaga, aby szpital zapewniał co najmniej jedną farmakologiczną metodę łagodzenia bólu oraz publikował informacje o dostępnych metodach.
Jak wspierać rodzącą?
Wsparcie osoby wybranej przez rodzącą może mieć realne znaczenie dla jej doświadczenia porodu.
Osoba towarzysząca może:
- być obecna i reagować na potrzeby rodzącej,
- pomóc jej zmienić pozycję lub skorzystać z dostępnych metod łagodzenia bólu,
- przypominać o spokojnym oddychaniu, jeśli rodząca tego chce,
- podawać płyny zgodnie z zaleceniami personelu,
- pomagać w masażu lub stosowaniu okładów,
- ograniczać zbędne bodźce i rozmowy, jeśli rodząca potrzebuje ciszy,
- pomóc przekazać personelowi jej potrzeby i pytania.
Nie każda kobieta potrzebuje afirmacji typu „jesteś silna” czy „dasz radę”. Wsparcie powinno odpowiadać temu, czego w danym momencie chce rodząca.
WHO rekomenduje możliwość obecności wybranej przez kobietę osoby wspierającej podczas porodu.
Kiedy natychmiast poinformować personel medyczny?
Silny ból skurczowy sam w sobie może być częścią porodu. Są jednak sytuacje, których nie należy tłumaczyć „kryzysem 7. centymetra”.
Należy od razu poinformować położną lub lekarza, jeśli pojawi się między innymi:
- silny, stały ból, który nie ustępuje pomiędzy skurczami,
- obfite krwawienie z dróg rodnych,
- nagłe pogorszenie samopoczucia, omdlenie lub utrata świadomości,
- drgawki,
- silna duszność lub ból w klatce piersiowej,
- nagły silny ból głowy lub zaburzenia widzenia,
- wyraźna zmiana ruchów dziecka, jeśli są jeszcze odczuwane,
- silna potrzeba parcia przed potwierdzeniem pełnego rozwarcia,
- każdy objaw lub odczucie, które budzi niepokój rodzącej.
Ocena postępu porodu oraz dobrostanu mamy i dziecka należy do personelu sprawującego opiekę.
Podsumowanie
„Kryzys 7. centymetra” jest określeniem potocznym, a nie odrębnym etapem porodu rozpoznawanym w aktualnych wytycznych. Przy około 7 cm kobieta znajduje się zwykle w aktywnej części pierwszego okresu porodu, ale przebieg, tempo, ból i reakcje emocjonalne mogą bardzo różnić się pomiędzy rodzącymi.
Najważniejsze jest indywidualne wsparcie, możliwość ruchu i wyboru komfortowej pozycji, dostęp do metod łagodzenia bólu oraz stała komunikacja z personelem. Potrzeba dodatkowego wsparcia lub znieczulenia nie jest oznaką słabości ani elementem, który trzeba „przeczekać” do określonej liczby centymetrów rozwarcia.