To moment, na który czekałaś miesiącami.
Pierwsze dni po porodzie to czas ogromnych zmian. Dla dziecka to zupełnie nowy świat. Dla Ciebie i Twojego partnera - nowa rola, nowe emocje i nowe tempo życia.
Co Was teraz czeka:
Nagle wszystko kręci się wokół małego człowieka. Karmienia, przewijanie, tulenie, próby snu między jednym a drugim. Dzień i noc zaczynają się przenikać. Organizm mamy dochodzi do siebie po porodzie, a jednocześnie uczy się odpowiadać na potrzeby noworodka.
To normalne, że możesz czuć:
-
euforię i wzruszenie,
-
zmęczenie graniczące z bezsilnością,
-
niepewność,
-
potrzebę bliskości,
-
chwilowy lęk, czy obawy.
Wszystkie te emocje mogą współistnieć jednocześnie.
Bliskość ponad wszystko
Dla noworodka najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa. Twój zapach, głos, ciepło skóry. Kontakt skóra do skóry, spokojne tulenie i mówienie do dziecka budują fundament więzi.
Nie potrzebujesz idealnej rutyny w pierwszych dniach. Potrzebujecie siebie nawzajem.
Ciało mamy po porodzie
Twoje ciało wykonało ogromną pracę. Może być obolałe, opuchnięte, zmęczone. Macica się obkurcza, pojawia się odchód połogowy, piersi uczą się laktacji. Hormony gwałtownie się zmieniają, co może wpływać na nastrój.
Daj sobie czas. To nie jest moment na powrót do „dawnej formy”. To czas regeneracji.
Dbaj o:
-
odpoczynek, kiedy tylko możesz,
-
regularne, lekkie posiłki,
-
nawodnienie,
-
delikatną pielęgnację skóry i krocza lub blizny po cesarskim cięciu,
-
wsparcie bliskich (komunikuj im swoje potrzeby).
Partner i relacja
Pierwsze dni to również test współpracy. Zmęczenie może wyostrzać emocje. Warto mówić wprost o potrzebach i dzielić się obowiązkami.
Nie musicie być idealni. Wystarczy, że będziecie zespołem.
Nie wszystko musi być perfekcyjne
Dom nie musi lśnić. Obiad nie musi być trzydaniowy. A okna umyte. Teraz to jest czas dla Was!
Jeśli pojawia się silny smutek, lęk, poczucie bezradności, które nie mijają - to sygnał, by porozmawiać z lekarzem lub położną. Baby blues jest częsty, ale nie musisz się z nim mierzyć sama!
Pierwsze wspólne dni nie wrócą, choć wtedy mogą wydawać się nieskończenie długie. To czas uczenia się siebie nawzajem. Czas małych zwycięstw: pierwszego spokojnego karmienia, pierwszego uśmiechu przez sen, pierwszej wspólnej drzemki.